Hmm... na początku wypadałoby się przedstawić. Jestem Felicja. Wcześniej używałam włoskiej nazwy tego imienia, ale po jakimś czasie wydał mi się nieciekawy. Zaczęłam pisać cztery lata temu i jest to jedyna decyzja w moim życiu, której nie żałuję. Niedawno zrobiłam sobie dłuższą przerwę i teraz rzucam się na głęboką kartkę, żeby wrócić do formy. Praca twórcza fascynuje mnie i pociąga. Czasem nie śpię nocami, bo nagle o drugiej w nocy przychodzi do mnie jakaś historia i nie daje mi spokoju, dopóki nie przeleję jej na papier. Uczę się też języków obcych, śpiewam, dużo czytam i spotykam się z ludźmi. Są dla mnie źródłem ogromnej inspiracji. Uwielbiam marzycieli, dobrą zabawę, słodkie pieski i głośnego rocka.
W zasadzie trudno mnie skategoryzować. Nie pasuję do żadnej szufladki. A jeśli ktoś już znajdzie mi w jakiejś miejsce, prędzej czy później i tak stamtąd ucieknę ;)
Pisałam już wcześniej dwa fan fiction dotyczące Avatara, (tej kreskówki od Bryke'a, ale dla mnie Avatar jest tylko jeden ;-;) ale żadnego z nich nie zdołałam ukończyć. Czasem piszę też coś na Wattpadzie, ale Blogspota wolę zdecydowanie bardziej.
Na tym blogu zaprezentuję moje pierwsze, autorskie fantasy, z wojną w tle. Nie chcę jeszcze zdradzać szczegółów, ponieważ prolog ukaże się już na dniach. Znajdą się tu też niepowiązane ze sobą opowiadania i jakieś felietony dotyczące moich przemyśleń.
Całuję, Felicja