Kolejne smagnięcie batem. Naga dziewczyna przeraźliwie krzyczy. Błaga o litość.
Grzeszna. Prosi o wybaczenie. Bezbronna. Nie cofnie czasu. Zasługuje już tylko na pogardę.
Całe życie była posłuszna. Przyobleczona w burkę kryła się przed
pożądliwymi spojrzeniami mężczyzn. Milczała, kiedy ojciec i bracia
maltretowali ją w domu. Powinna być posłuszna i wdzięczna za wszystko.
Czy było warto? Pokochała chłopaka ze wsi. Spotykali się nocą.
Wzrastała w jego ramionach. Mieli u stóp cały wszechświat. Młodzi,
rozkosznie nadzy, spragnieni miłości i wolności.
Zdradził chyba księżyc. Tylko on widział ich razem.
Grzeszna przyjemność. Sto batów. Jej kara. Obolałe, brudne ciało naznaczone pręgami. Naznaczone grzechem.
Winna.
_
Czekaj... to drabble z założenia ma być żartobliwe? Dziesiątki tekstów w kłamstwie xd
OdpowiedzUsuńUwielbiam drabble, bo w nich każde słowo jest dokładnie przemyślane i ma swoje własne, dokładnie określone miejsce. To jest właśnie to, czego oczekuję po pisarstwie, niestety w dłuższych tekstach często nie można tego zobaczyć. Czasami bez namysłu szastamy słowami.
I właśnie to znalazłam u ciebie. Każde słowo idealnie tam, gdzie było potrzebne. Każde wzbudzało napięcie, gniew i poczucie niesprawiedliwości. I dobrze.
Dziękuję ci za miłe słowa. Właśnie ty powiedziałaś mi o drabble, sprawdziłam o co chodzi, napisałam i przepadłam bez reszty. Uwielbiam tę klarowność myśli. Słowa są cenniejsze niż złoto, musimy je cenić.
UsuńA tym żartobliwym tekstem to mi nagadali XD
No z założenia jest żartobliwym tekstem z jakąś krótką puentą, czego sama dowiedziałam się od mojej znajomej, ale potem zmieniłam to na coś innego, co bardziej mi odpowiadało :3
OdpowiedzUsuńCzyli coś krótkiego, mrocznego i chwytającego za serce. Lubię takie historię i przyjemnie się je czyta.
Twój drabble jest przecudny, chwyta i przekazuje to, co powinno. Bardzo mi się podoba Felcio <3
Okej, wpadałam przypadkiem i przeczytałam. Wspaniałe, chwytające za serce drabble, z pewnością zapadnie w moją pamięć. Bardzo ładnie oddałaś emocje - to zapewne zasługa tych krótkich zdań, których tak nie lubię, a które w tym tekście pasują tak dobrze. Najbardziej spodobał mi się fragment, w którym uosabiasz księżyc jako podglądacza, jedynego świadka zdarzenia. No, naprawdę coś. :)
OdpowiedzUsuńChyba/na pewno (skreślę niewłaściwy potem) będę odwiedzać Cię częściej. :)
Pozdrawiam!
Tak mi głupio, że zobaczyłam Twój komentarz dopiero teraz. Witam Cię cieplutko i dziękuję za miłe słowa :)
Usuń